Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22]
Kierunek: Morze Karaibskie! | | | | |
Dziś ruszamy w kierunku San Jose – stolicy Kostaryki. Decydujemy się jednak nie zostawać tam, lecz od razu przejechać na wybrzeże karaibskie do Limon. Droga wiedzie przez górzyste tereny. Wciąż cieszymy oczy zielenią lasów, kiściami daktyli na palmach, równymi rzędami bananowców na plantacjach; gdzieniegdzie drzewa płomienne przyciągają wzrok czerwonym kolorem swych kwiatów. Spotykamy też plantacje kawy. Bo czyż mogłoby zabraknąć kawy w Kostaryce?
– Muszę sobie kupić kawę do domu – obiecuję sobie.
– A ja jakieś słodycze!
Na dworcu w San Jose sprawdzamy szybko połączenie autobusowe i po chwili jedziemy wygodną drogą na północ kraju.