Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22]
Powrót do Rivas | | | | |
Dziś dzień transportowy. Musimy się dostać do Kostaryki, to ostatni, piąty kraj na naszej wędrówce przez Amerykę Środkową. Prom do San Jorge odpływa z Moyogalpy o 7:00 rano. Cześć rejsu spędzamy na pokładzie wygrzewając się do ciepłego słoneczka, potem schodzimy pod pokład, gdzie słuchamy wiadomości telewizyjnych o zatrzymaniu kontrabandy. Policja antynarkotykowa z Chinandega – miasta, obok którego przejeżdżaliśmy trzy dni temu złapała dwóch chłopaków, którzy próbowali przetransportować konno marihuanę przez granicę. Potem prezenter dziennika donosi o morderstwie dokonanym na wyspie w dniu wczorajszym.
– Słyszałaś? – pytam Kamilę.
– Co?
– Wczoraj na Ometepe kogoś zabili.
– Aha, dobrze.
Spokój tej dziewczyny mnie zdumiewa.