Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7]
A może by tak Słowacja? | Nocleg w Zdiarze
Dziś zaczyna się mój kolejny wyjazd trampingowo-trekkingowy. Jadę na Słowację z Sergiuszem. Zamierzamy pochodzić po górach i zobaczyć parę ciekawych miejsc. Trochę to śmiesznie zabrzmi, ale tak naprawdę to nigdy nie byłem u naszych sąsiadów. Oczywiście, przejeżdżałem przez Słowację kilka razy w drodze na Bliski Wschód, do Iranu, czy na południe Europy, byłem też dwukrotnie w Czerwonym Klasztorze u podnóża Pienin. Zawsze wydawało mi się, że można ten mały kraj zostawić na później, że nie ucieknie. Że ważniejsze są inne regiony świata. Tymczasem nastała Unia Europejska, Słowacy wprowadzili euro do obrotu, kraj się unowocześnił, zeuropeizował. I w ten sposób przegapiłem swojską, tanią Słowację.
Planując tegoroczny wyjazd z synem rozważałem region świętokrzyski, bagna biebrzańskie i właśnie góry po słowackiej stronie. Sergiusz wybrał Tatry Wysokie, ja dołożyłem kilka innych celów. W niedzielę spakowaliśmy się (syn jak zwykle wziął zbyt dużo ciuchów) i po dwóch godzinach jazdy byliśmy w Zakopanem.